Pokazywanie postów oznaczonych etykietą potrójny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą potrójny. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 września 2012

haruki murakami - 1q94

dalej w japonii ale jeszcze bardziej dziwnej niż normalnie. dwie historie: instruktorki fitness i jednocześnie zabójczyni na zlecenie oraz matematyka-pisarza krążą wokół siebie aby następnie się spleść w dziwnym równoległym świecie gdzie na niebie wiszą dwa księżyce a rzeczywistością sterują little people. opowiadanie historii zawartej w trzech tomach powieści nie ma za bardzo sensu bo i ona chwilami nie trzyma się logicznej kupy. no ale przecież zupełnie nie o to chodzi. murakami to przede wszystkim klimat: trochę wyalienowania w upakowanej jak puszka sardynek japonii, niesamowite wydarzenia czające się tuż za rogiem (i nikogo specjalnie nie zaskakujące) i skupienie się na drobnych detalach. lubię ta przestrzeń w jego książkach, spokój (mimo że występują tu mafia, morderstwa i porwania) i świadomość każdej chwili. reszta to bajka i gra z wyobraźnią ale jak komuś przeszkadzają niewyjaśnione wątki, rzeczy które dzieją się o tak bez powodu i sensu to raczej z daleka od tej książki.

środa, 3 lutego 2010

carson mccullers - 3 w jednym


zaczęło się od gościa weselnego. wciągnęła mnie ta leniwa książka w której niewiele się dzieje. bohaterka ma 12 lat a w głowie niezłą jazdę. chce wyrwać się z miasteczka na zadupiu stanów a okazją do tego ma być wesele a raczej podróż poślubna jej brata. oczywiście nic z tego nie wychodzi a wesele okazuje się piękną katasrofą. niestety nie wiem jak kończy się ostatecznie ta historia bo mojemu egzemplarzowi brakuje kilku ostatnich stron (wrrrr) w bibliotece nie posiadają czegoś takiego a i w internecie nie potrafię znaleźć. sfrustrowana przeszukałam domowe stosy książek do przeczytania i znalazłam jeszcze dwie powieści tej pani. w zwierciadle złotego oka mnie jakoś nie powaliła, chociaż ma swoje zabawne momenty a jeden z drugoplanowych bohaterów - Anacleto - jest boski. bardziej spodobało mi się serce to samotny myśliwy może dlatego że jedna z bohaterek przypomina bardzo Frankie z gościa weselnego i trochę mi się te książki nałożyły na siebie. amerykańskie południe w latach 30, prześladowani murzyni, marnie opłacani robotnicy, kumple i żony umierają, marzenia znikają w zderzeniu z rzeczywistością ale co zrobić. można sobie strzelić w serce oczywiście albo chodzić do beznadziejnej pracy mimo że tak naprawdę chce się zostać wielkim kompozytorem. bardzo życiowe.
(fotka ukradziona z goodreads.com)